wtorek, 1 lipca 2014

Rexaline Hydra Force Serum

Od długiego czasu nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez stosowania pod krem serum. W zależności od potrzeb skóry sięgam po takie, które mają do zrealizowania jakieś konkretne zadanie, np zmniejszenie porów, lub po prostu po te, które skórę dobrze nawilżą, Wiadomo -dobre nawilżenie jest kluczem do wszystkich sukcesów pielęgnacyjnych.


Jakiś czas temu w moje ręce wpadło serum marki Rexaline. Hydra Force to kosmetyk przeznaczony do walki ze zmarszczkami, zapewniający intensywne nawilżenie. Tak pisze o nim producent:

Ja nie stosowałam go w połączeniu z zalecanym kremem Hydra - Dose tylko z obecnie stosowaną przez siebie pielęgnacją. Na dzień był to krem Sampar So Much to Dew, na noc rożnie bo akurat byłam w trakcie testów. Bez względu na to, z czym kładłam na twarz serum, za każdym razem zachowywało się tak samo i nie sprawiało najmniejszych trudności w nakładaniu. Zerknijcie jeszcze na skład:


Jeśli chodzi o efekty to na temat jego właściwości przeciwzmarszczkowych się nie wypowiem, ponieważ jeszcze mnie ten problem nie dotyczy. Wierzę natomiast mocno w jego działanie, opóźniające ich pojawienie się na mojej skórze w przyszłości. Zachwyciłam się natomiast jego właściwościami nawilżającymi. Naprawdę już dawno, żaden stosowany przeze mnie kosmetyk nie dał aż takiego poczucia komfortu nawilżonej cery przez cały dzień. 

Warto też wspomnieć o delikatnym zapachu, który czuć przy każdej aplikacji serum - jest piękny. 


Serum posiada jeden dość mocny minus, przez który przy ponownym zakupie zastanowię się dwa razy. Wydajność kosmetyku w porównaniu z każdym innym serum jakie stosowałam do tej pory jest naprawdę słabiutka. Buteleczka o pojemności 50 ml wystarczyła mi na 5 tygodni stosowania dwa razy dziennie - to bardzo marny wynik biorąc pod uwagę cenę jaka musimy za to cudo zapłacić (serum kosztuje ponad 400 zł ). Jednorazowa aplikacja to cała pipetka, którą widzicie na zdjęciu.

Na plus jest za to wchłanianie, cała aplikacja jest błyskawiczna i od razu możemy kłaść na buźkę krem.



Mam ochotę sięgnąć po inne kosmetyki tej marki bo efekty same w sobie mnie totalnie zachwyciły. Zastanawiam się tylko nad kwestią wydajności, która moim zdaniem ma dość spore znaczenie przy kosmetykach selektywnych


Znacie markę Rexaline?


10 komentarzy :

Ewelina K pisze...

ja też bardzo lubię używać serum choć tego jeszcze nie miałam;) obserwuję:)

Una pisze...

Nie znam tego produktu, choć jakieś serum zwykle mam i używam.

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

A jakie stosujesz na co dzień? Bo u mnie obecnie w użyciu jest Super Aqua Guerlain ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

A jakie sera stosujesz na co dzień? Typowo nawilżające czy bardziej konkretne?;)

Marti pisze...

Nie znam tej marki, ale czytałam sporo dobrego na wizażu o ich produktach. Póki co chyba nic nie potrzebuję, ale jak pozużywam choć trochę zapasów, pewnie się na coś skuszę :)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Pomimo średniej wydajności w przypadku tego serum to naprawdę warto po coś w tych niebieskich opakowaniach sięgnąć ;)

Ewelina K pisze...

Teraz mam dermedic nawadniające, wcześniej było Bioliq, a jeszcze wcześniej Immunoserum z Organique ;) Tego Guerlain miałam miniaturkę;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

I jak wrażenia po Guerlain?;)

krzykla pisze...

Miałam ich maskę i była rewelacyjna :)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Maseczki nie miałam, ale bardzo mnie kusi ;)

Copyright © 2014 Kosmetyczka Pełna Cudów

Distributed By Blogger Templates | Designed By Darmowe dodatki na blogi