wtorek, 13 października 2015

Olivia Blake London Black Tea&Plum Fragranced Candle

Pogoda za oknem zdecydowanie sprzyja piciu gorącej herbaty i paleniu świec. obydwie te czynności bardzo lubię. A gdyby tak paląc święcę cieszyć się zapachem herbaty? Mogłoby być cieplusio, milusio i przytulnie. Mogłoby.




Olivia Blake to marka zajmująca się wyrobem świec z Wielkiej Brytanii. U nas można dostać ją chyba jedynie w TK Maxx. Moja wersja to Black Tea and Plum, czyli czarna herbata ze śliwką.  Producent informuje, że zapach skomponowany jest z nut śliwki, czerwonych jagód, fiołka, herbaty i bursztynu. Ma wypełnić dom ciepłym, otulającym aromatem. Zamieszczono też informację o tym, że przeznaczona jest do palenia w mniejszych pomieszczeniach, takich jak sypialnia czy gabinet.



Szkoda. Naprawdę szkoda, że to piękne różowe opakowanie, skrywa w sobie tak marnej jakości świeczkę. Serio, już dawno nie trafiłam na coś takiego. Przede wszystkim ładny zapach był tylko do pierwszego palenia. Później się gdzieś ulotnił i ślad po nim zaginął. Nawet najmniejsze pomieszczenie w moim mieszkaniu zwyczajnie nie pachniało. Efekt taki, jakbym paliła świecę bezzapachową. Do tego świeczka ma olbrzymie skłonności do tunelowania. Musiałam się mocno napracować aby wypalała się równo. Ale najgorsze zostawiłam na koniec. Nie wiem co za knot ktoś tam umieścił, ale ona zwyczajnie kopci. Podczas któregoś palenia ze zgrozą w oczach spojrzałam na wtedy już usmolone szkło. I na tym nasza przygoda się skończyła. Oficjalna strona w UK to 25 funtów, u nas można je było kupić chyba za około 40 złotych. Ale nawet tyle nie jest warta. Powtarzając się jeszcze raz, napiszę tylko: Szkoda.



Znacie tą firmę? Może trafiłam na jakiś felerny egzemplarz?

Brak komentarzy :

Copyright © 2014 Kosmetyczka Pełna Cudów

Distributed By Blogger Templates | Designed By Darmowe dodatki na blogi