piątek, 11 lipca 2014

Sampar So Much To Dew Day Cream

Krem nawilżający jest zawsze podstawą pielęgnacji mojej skóry. Mogę nie używać bardziej "specjalistycznych" preparatów, ale dobre nawilżenie musi być. W ciągu ostatnich kilku miesięcy efekt dobrze nawilżonej skóry zapewnia mi Sampar So Much To Dew Day Cream.


O samej firmie już kilka razy Wam tutaj pisałam. Mimo, że odnoszę wrażenie, że jest bardzo mało popularna to zdecydowanie uważam, że warto zatrzymać się na dłużej przy ich szafie w Sephorze.

So Much To Dew Day Cream to uzupełnienie pielęgnacji, którą zapewnia musujący peeling: klik! oraz nocnej maseczki do twarzy: klik! Jego podstawowym działaniem ma być zapewnienie nam nawilżonej skóry przez 24 godziny i ochrona przed promieniami UV. W kremie zawarte są składniki, które zapewniają koncentrację wody wokół jej komórek. To wszystko ma zapewnić nam rozświetlona, pełna blasku, nawilżona cerę.


Niby nie są to jakieś specjalnie duże obietnice, które stawia producent, jednak wywiązuje się z nich w 100%, Ja osobiście jestem naprawdę zadowolona, moja skóra jest jędrna, dobrze nawilżona, nie pojawiają się na niej suche skórki.


Krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając na twarzy tłustej warstwy. Jest naprawdę wydajny, starczy na około 3 miesiące stosowania. Ma bardzo delikatny "kremowy" zapach.



Trzeba natomiast moim zdaniem zwrócić uwagę, że o ile ten krem dobrze sprawdza się na mojej 24 letniej cerze, o tyle jeśli miałabym 10 lat więcej to pewnie już takiego zadowolenia by nie było, bo i skóra miałaby większe wymagania.Wydaje mi się natomiast, ze dla osób w przedziale wiekowym 20-25 lat Sampar So Much to Dew Day Cream sprawdzi się świetnie i warto o nim pomyśleć.



29 komentarzy :

Ewelina K pisze...

Jeszcze o nim nie słyszałam;)

Marta Ś. pisze...

Choruje na wszystko od Sampar, Environ i Dermaquest!!! :D

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Sampara szczerze polecam ;) testowalaś już czy jeszcze nie miałaś okazji poniżać sie ich produktami?;)) dwóch pozostałych marek nie znam ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Warto sie zapoznać z firma przy okazji shoppingu w S. ;)

Leśne Runo pisze...

A ja jestem ponad 10 lat od Ciebie starsza i potwierdzam to,co piszesz o tym kremie:) Mam nadzieję,że nie myślisz,że takie starsze panie mają dużo gorszą cerę:)

Chwila dla Mamy pisze...

Wydaje się być lekkim kremem, co też z racji podobnego do Ciebie wieku sobie cenie. Staram się jak najmniej "przeciążać" skórę na twarzy :)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Hahaha no co Ty!;) Myślałam tylko, że w przypadku starszej cery może sie okazać zbyt słaby bo to w sumie tylko krem nawilżający ;) Mam nadzieje, że nie popełniłam żadnej wpadki tym sformułowaniem ;)) Ciesze sie bardzo, że sprawdził się też u Ciebie ;) próbowałaś też innych produktów Sampara?

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Ja z reguły lubię treściwe konsystencje, ale latem coś lżejszego zawsze jest na miejscu ;)

Leśne Runo pisze...

Nie,nie ma żadnej wpadki:)
Mam też tą maseczkę,która jest dla mnie za bardzo klejąca,i piling,który uwielbiam tylko cena zabójcza więc poczekam na jakąś promocję.

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Mi nawet to jej klejenia sie nie przszkadza , z tym, że nakładam ja ostatnio częściej palcami niż tym pędzelkiem. Jest wtedy chyba bardziej wydajna. Peeling tez uwielbiam;)) tylko chwilowo go teraz odstawilam bo sporo w nim kwasów wiec chyba w ciazy nie mozna używać.

Justyna Wiśniewska pisze...

Ma ciekawe opakowanie ;)

Hexxana pisze...

Ciekawa recenzja i produkt, ale zabrakło mi składu INCI do pełnego obrazu ;)

Ania pisze...

Wygląda ciekawie, pierwszy raz słyszę o tym kremiku. W ogóle asortyment marki póki co jest mi obcy.

Monika P. pisze...

Nigdy nie stosowałam kosmetyku z tej firmy. Myślę, że krem jest warty uwagi:)
Opakowanie jest bardzo ładne, estetyczne :)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Nie podawałam składu, bo go nie znam ;) Sampar chyba nie podaje w tym przypadku konkretnego składu. Moze byłby na kartoniku kremu gdybym kupowała go oddzielnie, ale mój był w zestawie i na tym opakowaniu też go nie ma. Jedyne ( najdokładniejsze) info jakie znalazłam jest bezpośrednio na stronie producenta:
"Smart Hydrating Complex, maintains vital water within cells and protects them from dehydration caused by UV rays.
Hyaluronic Acid, increases the skin’s natural water reservoir and restores lasting balance to water concentration levels in the skin.
Essential Fatty Acids, strengthen the cutaneous barrier and guarantee 24-hours hydration.
Urban Advance Complex, powerful anti-oxidant shield, the metabolic skin trigger reactivates the vital functions of the skin."

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Zdecydowanie warto to zmienić ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Oj warto ;) plus jest też taki, ze delikatne podświetlenie opakowania pozwala na sprawdzenie ile go jeszcze zostało ;)

piękniejestżyć pisze...

Wyszukałam już sobie markę na Strawberry po tym jak ostatnio u Ciebie czytałam. No chętnie bym coś u siebie zobaczyła, nie ma co :)

Marta Ś. pisze...

Testowałam mini produkty Sampar - same debeściaki :)

Esy, floresy, fantasmagorie pisze...

Ciekawa propozycja ale ja nie jestem w Twojej grupie wiekowej i musze jechać już nad morze przyzwyczajać się do piachu :D tak ze starości :D:D

Black Raspberry pisze...

Od dawna ciekawi mnie ta firma, a teraz Ty zaciekawiłaś mnie tym kremem. Wpisuję go na swoją kilometrową listę zakupów ;)

Marti pisze...

Ja mam właśnie te 10 lat więcej od Ciebie, więc nie dla mnie pewnie on ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

A testowalaś już Samparkowe cuda?;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

To prawda;) ja jeszcze bubla nie trafiłam ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Hahaha bez przesady ;) Leśne Runo pisała, że ona też ma 10 lat więcej niż ja i u niej sie spisał tak dobrze jak i u mnie wiec chyba go nie docenilam ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Jak już przetestujesz to koniecznie daj znać jak sie u Ciebie sprawdził ;)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Marti Leśne Runo też, a u niej się sprawdził wiec chyba ja go nie docenilam ;)

Hexxana pisze...

@Leśneruno podesłała mi zdjęcie ze składem :)obowiązkiem producenta jest podać taką informację i zapewne taka była. Dzięki za opis producenta, ale dla mnie liczy się stan faktyczny. Takie małe skrzywienie, nie czytam wytycznych tylko odczytuję skład INCI. Wiem, że nie każdego to interesuje ale ja lubię wiedzieć więcej :)

Uzależniona Zakupoholiczka pisze...

Pewnie była w takim razie gdzieś na opakowaniu ;) fakt faktem, nigdy specjalnej uwagi do INCI nie przykladalam ;)

Copyright © 2014 Kosmetyczka Pełna Cudów

Distributed By Blogger Templates | Designed By Darmowe dodatki na blogi