Gdy kolorówką Marc'a Jacobs'a pojawiała się w Polsce wywołała spory boom. Ja jeszcze przed tym wydarzeniem weszłam w posiadanie dwóch lakierów. Jednak kolor, który chcę Wam dziś pokazać, jest tak trudny do uchwycenia, że dopiero dziś " w miarę" mi się to udało.
Desire to rubinowa czerwień. Pięknie błyszczy na pozurach, rozprowadza się bez najmniejszych trudności i nie smuży. Do tego ma całkiem dobrą trwałość, około 5 dni, a gdy już zaczyna schodzić to raczej ścierają się końcówki niż coś odpryskuje.
A jak Wam podoba się ten kolor? Miałyście już okazję poznać kolorówkę Mareczka? Może macie już swoich ulubieńców?